Człowiek od niepamiętnych czasów interesował się chorobami. Starożytni Egipcjanie rozróżniali ponad dwieście typów schorzeń. Znali reumatyzm, zapalenie ślepej kiszki i jaglicę. W trakcie leczenia korzystali z ziół. Wiele z nich (siemię lniane, olej rycynowy) do tej pory nie wyszło z użycia.
Hipokrates przede wszystkim praktykował, choć dzieła jego uczniów („Corpus Hipocraticum”) na wiele stuleci stały się źródłem wiedzy medycznej. Mistrz uważał, że dobry lekarz potrafi określić stan chorego na podstawie samego wyglądu. Zaostrzony nos, zapadnięte policzki oraz ziemista cera to zwiastuny śmierci. Pacjentom ordynował leki roślinne – znał ich ponad dwieście. Sprzeciwiał się jednoczesnemu stosowaniu wielu leków. Lekarz – twierdził – nie może przez swą nadgorliwość pacjentowi szkodzić. Zasada ta nosi łacińską nazwę „primum non nocere...”. I wciąż jest aktualna!
Z napojów antyczni Grecy znali tylko wino i wodę. W jaki sposób pito wino? Rozcieńczone! Nie rozcieńczali wina pokrewni etnicznie Grekom Macedończycy Aleksandra Wielkiego. Sam Aleksander, podobnie jak jego wojsko, pochłaniał wino jak gąbka. Grecy uważali Macedończyków za barbarzyńców. Sam Aleksander nie cenił medyków. Kazał ukrzyżować lekarza Glaukosa za to, że Glaukos nie potrafił uratować jego przyjaciela (i zarazem kochanka) Hefajstiona.
Starożytność, a także średniowiecze uważały wino za środek leczniczy. Współczesne badania potwierdziły to intuicyjne przekonanie. O zdrowotności wina przesądza obecność w nim polifemów, zapobiegających chorobom układu krążenia. „Corpus Hipocraticum” daje liczne dowody na to, że mistrz przykładał wielką wagę do odpowiedniej diety. Jedzenie mogło leczyć, ale i mogło szkodzić. Co ciekawe, nie tylko dawni Hellenowie to rozumieli. Mieszkańcy Wysp Jońskich także. W celu leczenia jaskry, niezwykle groźnej choroby oczu, zalecali sake (wino ryżowe!), fasolę i warzywa o twardym korzeniu.
Zdaniem naszego bohatera, prawdziwie wielkiej postaci w historii ludzkości, życie wynika z istnienia czterech żywiołów: powietrza, wody, ognia i ziemi (tak też uważali filozofowie szkoły jońskiej). Odpowiadają im w organizmie człowieka cztery ciecze: krew, żółta żółć, śluz i czarna żółć. Zakłócenie we wzajemnych relacjach między poszczególnymi cieczami bardzo źle wpływa na psychiczny stan zdrowia jednostki.
Hipokrates jest też pomysłodawcą podziału na cztery temperamenty: choleryczną, sangwiniczną, flegmatyczną i melancholijną. Zmarł prawdopodobnie w 377 roku p.n.e. Legenda głosi, że na jego grobie wyroiły się dzikie pszczoły. Ich miód miał posiadać cudowne własności lecznicze.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.