Piękne zęby to zdrowe zęby, dlatego powinniśmy mieć je cały czas na uwadze. Odpowiednia higiena i kontrolne wizyty u dentysty pozwolą nam ustrzec się przed problemami.
Rozmowa z Anną Pytlik, lekarzem stomatologiem z Centrum Stomatologicznego WAPdent w Krakowie.
Zacznijmy od podstaw. Ile razy dziennie należy szczotkować zęby?
Przynajmniej dwa razy dziennie, na pewno rano po śniadaniu i wieczorem po kolacji, przed snem. Możemy jeszcze po obiedzie. Nie musimy myć zębów po każdym posiłku. Bardzo ważne jest, żebyśmy szczotkowali zęby szczoteczką średniej twardości. Zbyt twarda szczoteczka, połączona jeszcze z dużym naciskiem i intensywnym szorowaniem może uszkodzić nam szkliwo. Twarde szczoteczki będą dobre do mostów i do mycia protez, a miękkie są dla dzieci.
Co powinna zawierać pasta do zębów?
Najważniejszy jest fluor, który, po pierwsze, działa próchnicostatycznie, po drugie, wbudowuje się w szkliwo i je wzmacnia. Są też oczywiście specjalistyczne pasty, np. stosowane przy stanach zapalnych przyzębia czy nadwrażliwych zębach i warto z nich korzystać przy konkretnych schorzeniach.
Myjemy zęby trzy minuty?
Od czasu mycia zębów ważniejsza jest technika. Mają to być ruchy wymiatające, od dziąsła w dół w przypadku powierzchni bocznych, powierzchnie, którymi żujemy, po prostu szorujemy. Dzieci inaczej, powinny myć zęby okrężnymi ruchami, głównie dlatego, że tak jest prościej. Do tego nici dentystyczne z fluorem, zwłaszcza jeśli ktoś ma ciasno osadzone zęby. Jeśli nić nie wchodzi, można użyć taśmy dentystycznej. Dobrym uzupełnieniem higieny jamy ustnej jest jeszcze płyn do płukania ust.
Kiedy już zniszczymy szkliwo, możemy je jakoś odbudować?
Szkliwo jest najtwardszą tkanką w organizmie. Remineralizacja szkliwa jest możliwa, tylko jeśli zamiana obejmuje samo szkliwo, na zasadzie małej plamy próchnicowej. Wtedy pomogą pasty z fluorem i preparaty fluorowe. Jeśli jednak jest większy ubytek szkliwa lub gdy sięga on zębiny, na przykład po urazie, to nic tu nie zrobimy. Trzeba wykonać odbudowę utraconych tkanek zęba, bo szkliwo nie „odrasta”.
Zniszczenie szkliwa jest prostą drogą do powstania próchnicy?
Tak, i pamiętajmy, że próchnica to choroba zakaźna. Żeby się nie szerzyła, musimy dbać o to, żeby nie mieć ubytków ani żeby nie mieli próchnicy nasi domownicy i partnerzy życiowi. Próchnica to są bakterie, które przenosimy np. przez pocałunek za pomocą śliny. Rodzice zastanawiają się, skąd dziecko ma próchnicę, mimo że dbają o jego zęby. A próchnicę ma dlatego, że ma ją też mama, która daje np. jeść dziecku oblizaną przez siebie łyżeczką.
Czyli opinia o tym, że pocałunki wręcz służą zębom, jest nieprawdziwa?
Cóż, jeśli ktoś ma próchnicę, to ją przenosi, a gdy druga osoba ma na przykład naturalnie słabe zęby lub ma większe skłonności do próchnicy, łatwo ją zarazić.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.