Rewolucja GMO (genetically modified organizm - organizm modyfikowany genetycznie) rozpoczęła się w momencie, kiedy człowiek zaczął manipulować materiałem genetycznym i nauczył się zmieniać DNA organizmów roślinnych i zwierzęcych.
Prawdopodobnie 70 proc. produktów spożywczych na sklepowych półkach zawiera substancje modyfikowane genetycznie. Producenci nie przestrzegają prawa i nie informują o tym konsumentów. Można założyć, że lecytynę z soi znajdziemy w czekoladzie. Z kolei mączki kukurydziane i sojowe białko modyfikowane w jogurtach i wędlinach, koncentratach gotowych dań i w żywności dla dzieci.
Szczególną czujność trzeba zachować przy zakupie oleju roślinnego i margaryny. Producenci często wykorzystują transgeniczną soję i rzepak. Zmodyfikowana soja i kukurydza są natomiast stosowane jako dodatki do wyrobów cukierniczych, koncentratów spożywczych, margaryn, miksów masła i oleju, przypraw, serów, napojów fermentowanych, mleka sojowego dla niemowląt itd.
Preparaty sojowe używane są do wytworzenia 60 proc. wędlin na naszym rynku. Polskie mleko i mięso zawiera również modyfikowane geny. Pasze dla bydła i drobiu pochodzą bowiem z wzbogaconych ziaren. Naturalne karmienie zwierząt - nasionami roślin strączkowych - spowodowałoby znaczny wzrost cen żywności.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.