Karmienie dziecka piersią bywa nie lada wyzwaniem. Dzieje się tak nie dlatego, że młodym matkom brak mleka, że ma ono niewłaściwy skład, że coś z nim jest nie w porządku. Częstą przyczyną problemów z karmieniem jest nieumiejętne przystawianie dziecka do piersi.
Nawet po zajęciach w szkole rodzenia, nawet po przeczytaniu rozmaitych publikacji na temat karmienia i wysłuchaniu doświadczonych matek zaraz po porodzie kobieta może mieć problem z właściwym przystawieniem dziecka do piersi. I nie chodzi tu wcale o ułożenie jego ciałka, ale o to, że maleństwo źle chwyta brodawkę piersi.
Wiele pytań
Za płytko, nie obejmując otoczki, co jest bardzo bolesne dla matki, może prowadzić nawet do poranienia sutka. Taki sutek może boleć, krwawić, będą się też na nim robiły strupy. A młoda matka zamiast się cieszyć znów będzie się martwić, jak bolącymi piersiami wykarmić dziecko? Czy jeśli pierś krwawi można ją podawać dziecku? Co się stanie, jeśli strupek rozpadnie się w czasie karmienia, a dziecko go połknie? Czy można stosować bezkarnie jakieś środki przeciwbólowe, albo dla złagodzenia bólu posmarować czymś pierś?
Mleko najlepiej zapobiega
- Najlepszym środkiem zapobiegającym popękaniu sutków, oczywiście oprócz właściwego przystawiania dziecka, jest samo mleko wypływające z piersi – mówi Anna Gruszczyńska, położna, specjalistka środowiskowo-rodzinna i pedagog z zakresu edukacji zdrowotnej, współpracująca z bydgoską szkołą rodzenia „Łagodne Rodzenie”. – Nie ma wątpliwości, że działa kojąco na podrażnienia, łagodzi je, sprzyja gojeniu. Ostatnio na szkoleniu mówiono nam nawet, że mleko matki, wkropione do oka noworodkowi, wyleczy zapalenie spojówek, zakropione do noska – zlikwiduje katar. Warto więc po każdym karmieniu natrzeć brodawkę własnym mlekiem, bo pomoże to uniknąć problemów.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.