Portal Świat Zdrowia:
| Rejestracja

Sekcje tematyczne

  Świat Zdrowia
Świat Kardiologii i Diabetologii
Kardiologia
Diabetologia
Opublikowany: 2009-01-01
Kategoria: Styl życia
GDY KTOŚ BLISKI ODCHODZI CZ.1
Joanna Szutkowska
Aktualnie czytasz: GDY KTOŚ BLISKI ODCHODZI CZ.1

Żałoba sprawia, że czas i świat zatrzymują się w miejscu. Jak sprawić, by znowu nabrały tempa? Jak poradzić sobie w nowej, niekoniecznie łatwej sytuacji?

Śmierć zawsze przychodzi w niewłaściwym momencie. Nie ma rodziny, dla której starta bliskiej osoby nie byłaby trudna do zniesienia. Różnice polegają tylko na tym, jak każdy z nas upora się ze smutkiem i żalem. O jednym trzeba pamiętać: żałoby nie da się uniknąć ani przyspieszyć. Jak na ironię wiele osób próbuje to zrobić i to właśnie one najgorzej znoszą rozstanie z bliskimi.

PANCERZ OBOJĘTNOŚCI
Niektórzy porównują żałobę do psychicznej rany. Im bardziej udajemy, że jej nie ma, tym dłużej będzie krwawić. Przejście poszczególnych etapów smutku to najlepszy sposób, by nawet najgłębsza z ran zabliźniła się i zagoiła. Z reguły trwa to mniej więcej rok. Nie powinniśmy na siłę skracać tego czasu lub udawać, że już wróciliśmy do pełnej formy. Zdaniem psychologów tłumienie w sobie emocji jest szkodliwe zarówno dla psychiki, jak i dla ciała.
Niewypłakane łzy mogą być przyczyną podatności na katary, infekcje gardła, przeziębienia i anginy – badania wskazują, że tak właśnie się dzieje z dziećmi, które nie płaczą. A i dorośli mogą się o tym przekonać, obserwując reakcje własnego ciała, kiedy wstrzymują płacz. Oczy, cała twarz, gardło, czasem także górna część klatki piersiowej są jakby opuchnięte. Niektóre części ciała wykazują bolesność nawet bez dotknięcia albo pojawia się w nich kłucie. Nieraz to doznanie jest na tyle intensywne, że ludzie, opisując je, mówią: „Myślałam, że mi serce pęknie” albo „Czułem, jakby mnie miało za chwilę rozsadzić”. Takie napięcie musi gdzieś znaleźć ujście.

MORZE ŁEZ
Czy to znaczy, że powinniśmy pozwolić ludziom płakać i nie pocieszać ich na siłę? – Po stracie bliskiej osoby nawet sto godzin płaczu to może być za mało – powiedziała w jednym z wywiadów Anna Dodziuk, psychoterapeutka i autorka książki „Żal po stracie, czyli o przeżywaniu żałoby”. – Jeśli przyjrzymy się tradycyjnym kulturom, zobaczymy to wyraźnie. W większości z nich jest podobnie – kiedy człowiek umiera, jego najbliżsi rozpaczają, rozdzierają szaty, płaczą. Podczas ceremonii pogrzebowej wspomina się zmarłego, ludzie żegnają się z nim, próbują jakoś zakończyć związane z nim wątki swojego życia. Najbliższych obowiązuje ścisła żałoba, która trwa w niektórych kulturach tydzień, w innych miesiąc. To jest okres, kiedy można się skupić na intensywnym przeżywaniu cierpienia, na uprzytomnieniu sobie w pełni, co się stało.

Dodaj do: Facebook Twitter Blip Flaker Pinger Wykop Śledzik

Chcesz wyrazić swoją opinię? Dodaj komentarz

Zasady dodawania komentarzy
Nick/pseudonim: Gość
Chcesz używać stałego nicka? lub Zarejestruj

Pozostało znaków: 5000

eva-nox  |  2010-03-10 18:00:53 cytuj

Kiedy umiera osoba nam bliska, trudno jest nam oswoić się z myślą, że "tam" jest jej lepiej.

Dorotella  |  2009-03-02 17:43:05 cytuj

niestety czasem nawet i wylanie hektolitrow łez nie pomaga. załoba musi po prostu minać.tak jak wtedy, gdy ktoś cię porzuca.nie da się sobie tego w żaden sposób wytłumaczyć-trzeba spróbować jakoś z tym żyć i pozwolić sobie na ułożenie życia od początku

Zasady dodawania komentarzy Zasady dodawania komentarzy


1. Komentarze mogą dodawać zarówno zalogowani, jak i niezalogowani użytkownicy.

2. Wszystkie komentarze podlegają moderacji. Wpisy naruszające regulamin serwisu zostają usunięte i nie podlegają publikacji w portalu.

Moje kontozwiń

Aby korzystać z Mojego Konta lub zarejestruj!

Newsletter

Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.