Opalanie nigdy nie jest bezpieczne – ostrzegają dermatolodzy i załamują ręce nad osobami, które bez umiaru „smażą” się na słońcu.
W tej chwili w Polsce tanoreksją (z angielskiego to tan – opalać się) najbardziej interesują się dermatolodzy, którzy badają jej skutki dla kondycji naszej skóry.
– Opalanie nigdy nie jest całkowicie bezpieczne – podkreśla dermatolog, dr Sławomir Urbanowski. – Ultrafiolet, którego źródłem są promienie słoneczne i lampy w solarium, uszkadza skórę i powoduje jej starzenie się. Przesuszenie skóry i jej brzydki wygląd to nie wszystko. Pod wpływem opalania znamiona na naszej skórze mogą zacząć się przekształcać w zmiany nowotworowe. Opalanie zostało uznane za jedną z przyczyn rozwoju czerniaka, najgroźniejszego raka skóry. Dziś w Polsce widoczne są efekty nadmiernego opalania bez kremów z filtrem. Na czerniaka chorują głównie kobiety w okolicach czterdziestki, które intensywnie opalały się w latach 80. XX w. i nie chroniły skóry.
Błąd życia
Ze spaloną, czasem nieodwracalnie zniszczoną skórą miewają też do czynienia chirurdzy, bo to na oddziały chirurgiczne szpitali trafiają najmocniej oparzone osoby. – Zwykle to efekt opalania w solarium, bo tam trudno uchwycić moment, w którym przesadziło się z dawką promieniowania – mówi dr n. med. Arkadiusz Migdalski, chirurg z bydgoskiego szpitala uniwersyteckiego im. Biziela. – Najczęściej trafiają do nas młode dziewczyny, które chcą być opalone jeszcze przed pierwszym pójściem na plażę.
Arkadiuszowi Migdalskiemu wyjątkowo mocno utkwiła w pamięci historia pewnej 15-latki, która doznała oparzenia skóry na całym ciele. – To było podczas jej pierwszej wizyty w solarium – dodaje dr Arkadiusz Migdalski. – Chciała być jak najszybciej opalona, więc za radą koleżanek wzięła jeszcze jakiś środek przyspieszający opalanie i nie powiedziała o tym obsłudze solarium. Gdy przyjechała do nas była cała czerwona, powoli pojawiały się też pęcherze. Miała oparzenia, których stopień zaawansowania określamy jako IIb, a który zawsze pozostawia blizny. To była naprawdę bardzo ładna dziewczyna, ale chciała być ładniejsza. Popełniła błąd swojego życia.
Atak nieopalonych
Tanoreksja dotyka przede wszystkim dojrzałych kobiet, tych, co czują już niszczącą siłę czasu, a bardzo dbają o swój wygląd i nie umieją pogodzić się ze starzeniem. Za wszelką cenę, nie bacząc na konsekwencje, chcą być nadal atrakcyjne. Sięgają po środki, które w ich mniemaniu poprawiają wygląd i…uzależniają się od opalania. Choć są „brązowe”, wydaje im się, że ich skóra jest ciągle blada, więc nie rezygnują z solarium, choć przez nadmierną opaleniznę wyglądają coraz gorzej.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.