Rozmowa z dr. Stanisławem Porczykiem, psychiatrą z Ośrodka Zdrowia Psychicznego i Problemów Rodzinnych Synapsis w Warszawie.
Jak manifestuje się fibromialgia?
Osoby z fibromialgią cierpią z powodu rozlanego, obejmującego duży obszar ciała, bólu. Ale w obrębie bolących mięśni, przyczepów mięśniowych i stawów nie znajduje się przyczyn tych dolegliwości. Dlatego, poza stwierdzeniem typowego obrazu bólu fibromialgicznego, podstawowe znaczenie ma wykluczenie innych schorzeń, szczególnie reumatycznych. Osoby z fibromialgią często jednak skarżą się nie tylko na ból, ale i inne dolegliwości jak: zaburzenia snu, łatwe męczenie się, obniżony nastrój, gorszą koncentrację, apatię i lęki. Objawy te są dobrze znane psychiatrom jako objawy depresji.
Czy rzeczywiście fibromialgia jest spokrewniona z depresją?
Badania wskazują, że u 50-80 proc. osób z fibromialgią można rozpoznać depresję. Od dawna wiadomo też, że dotkliwe bóle, bez uchwytnej przyczyny, są częstym objawem depresji, choć zwykle są ograniczone do mniejszego obszaru ciała niż te w fibromialgii. Okazuje się także, iż zarówno u osób z depresją jak i fibromialgią przyczyna bolesności jest bardzo podobna, a jest nią zaburzenie percepcji czuciowej, powodujące, że w ośrodkowym układzie nerwowym zbyt łatwo powstaje wrażenie bólu. Odczuwany w sposób rzeczywisty ból nie ma więc tak naprawdę konkretnej przyczyny w miejscu, w którym jest odczuwany, albo przyczyna ta jest zupełnie nieadekwatna do odczuwalnych dolegliwości. Fibromialgia byłaby więc zaburzeniem bólowym o podobnym charakterze do zaburzeń bólowych występujących w depresji i często z samą depresją występującym. Powoduje to, że mamy problem: gdzie widzieć granicę między fibromialgią a depresją.
Czy fibromialgia jest odmianą depresji?
Współczesny stan wiedzy nie pozwala na postawienie znaku równości między tymi chorobami. Fibromialgia jest zaburzeniem percepcji bólu, które może, ale nie musi towarzyszyć depresji. Jednak przynajmniej u części osób, można postrzegać ją jako odmianę depresji.
Co najczęściej boli osobę z tą chorobą?
Bolą zwłaszcza duże mięśnie i stawy. Ból jest uogólniony, tzn. dotyczy lewej i prawej strony człowieka, góry - powyżej pasa i dołu - poniżej pasa. Może boleć „wszystko", tym niemniej często jakieś miejsce, np. jeden ze stawów, dokucza w szczególny sposób. Dla chorego to trudne do wytrzymania, ból, z którym nie można żyć.
Jak się diagnozuje fibromialgię?
Nie ma żadnych badań biochemicznych ani obrazowych, na których można oprzeć rozpoznanie. Stawia się je na podstawie wywiadu, czyli opisu dolegliwości przez samego pacjenta. Reumatolodzy wypracowali sobie jeszcze kryteria ucisku - o fibromialgii mówią, gdy stwierdzają bolesność przynajmniej 11 miejsc spośród ustalonych 18 miejsc uciskowych; są to okolice przyczepów niektórych mięśni. Zasadniczo jednak do rozpoznania tej choroby wystarczy rozmowa z pacjentem, czyli wywiad.
Charakterystyczne jest to, że osoby z bólem fibromialgicznym „krążą" między lekarzami różnych specjalności, a rozpoznanie stawia się średnio po 5 latach trwania dolegliwości. Pacjeni, którzy do mnie trafiają często mają już za sobą rzetelną diagnostykę, zwłaszcza w kierunku chorób reumatycznych. Dość typowy jest opis dolegliwości: bóle są odczuwane jako piekące, palące, rozrywające. Często są nasilone rano, łagodnieją zaś w ciągu dnia i podczas umiarkowanego wysiłku. Pacjenci skarżą się na uczucie sztywności tułowia, mięśni barku i miednicy. Objawy mogą nasilać się pod wpływem stresu, lęku, zimna i przemęczenia.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.