Nasz zegar biologiczny jest nastawiony na 120 lat życia i tylko od nas zależy, czy zachowamy sprawność i zdrowie do późnych lat. Rozmowa z Adamem Gąsiorowskim, prodziekanem Wydziału Fizjoterapii Wyższej Szkoły Społeczno-Przyrodniczej im. W. Pola w Lublinie.
Czy człowiek może dożyć „setki”?
W nasze komórki wmontowany jest zegar biologiczny. Genetycznie został „nakręcony” na co najmniej 120 lat życia. W Tybecie, Chinach, Gruzji czy Azerbejdżanie żyją ludzie, którzy przekroczyli setkę. Dlatego jestem optymistą. I uważam, że rozsądny człowiek może wydłużyć swoje życie. Trzeba brać przykład z długowiecznych. Stulatkowie z Tybetu jedzą mało, nie mają styczności z konserwantami w pożywieniu i są aktywni fizycznie. Bardzo dużo się ruszają.
W takim razie kiedy rozpocząć kurację odmładzającą?
Biologiczne procesy starzenia ulegają przyspieszeniu po pięćdziesiątce. To jest najlepszy moment, żeby powiedzieć starości stop.
Od czego zacząć?
Najważniejsze jest pożywienie. Opóźnianie procesu starzenia zaczyna się w kuchni. Należy jeść żywność pochodzącą z ekologicznych upraw. I nie wolno niszczyć drogocennych składników odżywczych znajdujących się w tym, co jemy.
Co ma pan na myśli?
Podstawowym pokarmem człowieka jest chleb. Jemy go codziennie. W pszennym chlebie ze sklepu znajduje się mąka z pszenicy pozbawiona witamin i mikroelementów. Te znajdują się w otrębach, które dajemy świnkom. Biała oczyszczona mąka to cukier, a rak i choroby serca lubią słodkie. Jeśli z białym chlebem będziemy codziennie dostarczać organizmowi konserwanty i polepszacze, to w końcu miarka się przebierze.
Jaki chleb pan poleca?
Żytni razowy. Najlepiej z dodatkiem ziaren i bez konserwantów. I tu mamy dwa wyjścia: kupować bardzo drogi chleb w sklepach ze zdrową żywnością lub piec go samemu. Stosuję to drugie rozwiązanie.
Co dalej?
Chleb smarujemy masłem. Należy unikać margaryn, które zawierają niebezpieczne izomery trans powstałe w procesie utwardzania oleju. Kanapkę wieńczy wędlina. Należy przestać kupować wędliny w sklepie. Zawierają mało mięsa, dużo wypełniaczy opartych na modyfikowanej soi oraz długą listę konserwantów. Niektóre z nich mogą być rakotwórcze. Dlatego lepiej kupić mięso, zamarynować i upiec. Coraz więcej ludzi tak robi.
Można panu zarzucić, że to, co pan proponuje, jest trudne i drogie…
Tylko co to obchodzi nasz organizm, który dziennie potrzebuje 90 składników odżywczych. Czyli 60 minerałów, 16 witamin, 12 podstawowych aminokwasów i 3 podstawowe tłuszcze. I to jest warunek długiego i zdrowego życia.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.