Co trzeci polski pacjent (według Naczelnej Izby Aptekarskiej) nie wykupuje leków, bo nie ma na to pieniędzy. Tymczasem na rynku są tańsze leki – z importu równoległego.
– Stojąc za pierwszym stołem (tym, przy którym farmaceuta ma kontakt z klientami) stale obserwujemy, że często rezygnują oni z wykupienia leków, bo są zbyt drogie, dlatego gorąco kibicujemy temu importowi – mówił dr farmacji Stanisław Piechula, prezes Śląskiej Izby Aptekarskiej. – Pacjent może wykupić oryginalny, tańszy lek, nawet gdy lekarz umieści dopisek „NZ – nie zamieniać”. Mamy bowiem do czynienia nie tylko z tą samą substancją leczniczą, ale z tą sama nazwą własną, dawką i postacią produktu leczniczego.
Droga tańszych leków
Aby lek mógł być sprowadzony do Polski w ramach importu równoległego, musi otrzymać specjalne pozwolenie. Jest ono wydawane na podstawie ustawy „Prawo farmaceutyczne”. Sprowadzany produkt leczniczy musi spełniać ściśle określone parametry, m.in. zawierać tę samą substancję czynną, te same wskazania, moc, drogę podawania i postać co medykament dopuszczony do obrotu w Polsce. Jego stosowanie nie może też powodować powstawania różnic terapeutycznych.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.