Z doktorem nauk medycznych, kardiologiem Piotrem Gryglasem* rozmawia Renata Mazurowska.
- Panie doktorze, czasem czujemy, że „boli nas serce”, a w rzeczywistości te odczucia niewiele z sercem mają wspólnego? Jeśli nie serce, to co?
- Wiele osób, niezależnie od wieku, odczuwa różne dolegliwości w obrębie klatki piersiowej. Czasami zjawiska te bardzo niepokoją pacjentów, są przyczyną silnego lęku przed ewentualnie groźną, śmiertelną chorobą. Bóle w klatce piersiowej mogą być związane z dolegliwościami ze strony układu krążenia, oddechowego, pokarmowego, kostno-stawowego, nerwowo-mięśniowego.
- Czasem czujemy „ukłucia” lub pieczenie w klatce piersiowej. Co nam dolega?
- Te dolegliwości mogą trwać od kilku sekund do kilku dni, być związane z wysiłkiem fizycznym, ruchami oddechowymi albo występować wyłącznie w spoczynku. Przykładem stosunkowo rzadkim dolegliwości bólowych, mogących imitować groźną chorobę serca, a związanych z układem kostno-stawowym, jest tzw. zespół Tietze’a. Jest to nic innego jak zapalenie chrząstek przyczepów mostkowo-żebrowych lub mostkowo-obojczykowych. Ból jest silny, rozlany, długotrwały, wybitnie nasilający się w czasie dotykania mostka i przyczepów mostkowo-żebrowych.
Innym przykładem dolegliwości bólowych, mogących sugerować groźną chorobę serca, są dolegliwości związane z układem pokarmowym, tzw. „zgaga”, czyli zapalenie przełyku wywołane zarzucaniem kwaśnej treści żołądkowej do przełyku. Po obfitym posiłku możemy odczuwać pieczenie za mostkiem nasilające się w pozycji leżącej na wznak lub w czasie pochylania się lub parcia. Chory wymaga wówczas konsultacji gastroenterologicznej.
- A gdy chory czuje ciągłe zmęczenie, kołatanie serca, duszności?
- To najczęściej występujący u kobiet po 40 roku życia, zespół objawów związany z tępym, długo trwającym bólem w klatce piersiowej, niezwiązany z wysiłkiem fizycznym, często przerywany epizodami silnego, krótkiego, przeszywającego bólu głównie w okolicy koniuszka serca. Wynika on z zaburzeń psychogennych (tzw. zespół Da Costy). Innymi słowy jest to dystonia neurowegetatywna, potocznie zwana „nerwicą serca”. Towarzyszy jej uczucie niepokoju, zmęczenia, kołatania serca, zawroty i bóle głowy, często duszność i drętwienie kończyn. Dolegliwości pojawiają się okresowo, ich czas trwania jest nieokreślony, ustępują najczęściej po lekach uspokajających. Stan taki często wymaga leczenia psychologicznego oraz przyjmowania leków antynerwicowych.
- Co naprawdę powinno nas zaniepokoić – jakie objawy mogą świadczyć o kłopotach z sercem lub je zapowiadać?
- Niewątpliwie każdy ból w klatce piersiowej powinien skłonić pacjenta do konsultacji z lekarzem. Z pewnością ból w klatce piersiowej związany z wysiłkiem fizycznym lub występujący krótko po jego zaprzestaniu. Najbardziej niebezpieczne są bóle krótkotrwałe, utrzymujące się od 2 do 10 minut, nawracające o charakterze pieczenia, rozpierania, gniecenia, zlokalizowane za mostkiem. Ten charakter dolegliwości sugeruje chorobę wieńcową zagrażającą zawałem mięśnia serca. Warto przypomnieć, że tego rodzaju bóle często promieniują do żuchwy, do lewego barku lub do lewego stawu łokciowego, rzadko występują pod postacią jedynie dyskomfortu w klatce piersiowej.
Częściej w czasie niedokrwienia lub zawału ściany dolnej mięśnia serca, dolegliwościom bólowym towarzyszą nudności, wymioty, nagła biegunka i bóle brzucha. Ten rodzaj zawału mięśnia serca, z tzw. „maską brzuszną” jest często mylony z dolegliwościami żołądkowo-jelitowymi, pomyłka bywa fatalna w skutkach. Jeżeli ból trwa dłużej niż 10 minut należy podejrzewać niestabilną chorobę wieńcową lub zawał mięśnia serca. Jedną z przyczyn bardzo groźnego bólu w klatce piersiowej jest rozwarstwienie tętniaka aorty piersiowej. Ból zazwyczaj jest gwałtowny, niezwykle silny, rozdzierający, przeszywający, zlokalizowany za mostkiem, promieniujący do pleców w okolicę międzyłopatkową. Ból może zmieniać swoje nasilenie w czasie, występuje w spoczynku. Chory odczuwa uczucie lęku, często jest pobudzony, spocony, blady. Tego typu dolegliwości powinny spowodować natychmiastowe wezwanie pogotowia ratunkowego.
- Spytam trochę żartem - czy przeżycia miłosne, od euforii po rozpacz, mają wpływ na kondycję naszego serca? Mówimy „złamane serce”, „pęka mi serce”…
- To nie żart! Emocje mają ogromny wpływ na serce. Po pierwsze osoby wrażliwe zapadają częściej na różnego rodzaju nerwice. Większość pacjentów z nerwicą prezentuje przyspieszenie czynności serca w spoczynku, ten stan stanowi czynnik ryzyka przewlekłego uszkodzenia mięśnia serca i co za tym idzie wcześniejszego zgonu z przyczyn sercowo-naczyniowych. Nerwica i stany emocjonalne predysponują do występowania różnych (od niegroźnych do poważnych) zaburzeń rytmu serca.
Dzisiaj naukowcy, lekarze wiedzą, że umrzeć z rozpaczy (częściej) lub ze szczęścia (rzadziej) nie jest taką nieprawdopodobną sytuacją. W dobie rozwiniętej kardiologii inwazyjnej, gdzie prawie każdej osobie ze świeżym zawałem mięśnia serca wykonuje się koronarografię w trybie pilnym, obserwujemy pewien odsetek, głównie pacjentek, które prezentują objaw „wdowiego serca” (inaczej kardiomiopatii takotsubo). Jest to sytuacja, gdzie serce przestaje się kurczyć, objawy kliniczne sugerują zawał, a kardiolodzy nie stwierdzają żadnych zmian w naczyniach wieńcowych ani żadnej patologii w obrębie serca poza tym, że się prawie w ogóle nie kurczy. Serce przybiera kształt japońskiego naczynia do łapania ośmiornic, które nazywa się takotsubo, stąd nazwa zespołu chorobowego. Uważa się, że do tego zespołu prowadzi gwałtowne przeżycie emocjonalne, np. nagła śmierć męża lub innej bliskiej osoby, nagła utrata majątku, pracy, zawód miłosny.... Zespół ten jest poważnym czynnikiem ryzyka nagłego zgonu sercowego. Dlatego dawne stwierdzenie, istniejące głównie w literaturze pięknej – pękło, zatrzymało się jej serce z rozpaczy – ma swoje uzasadnienie naukowe. W podobnym mechanizmie może się serce zatrzymać z powodu gwałtownych pozytywnych emocji – „zatrzymało się serce ze szczęścia”. Oczywiście niektóre osoby mogą mieć organiczną chorobę serca predysponującą do groźnych zaburzeń rytmu, które ujawniają się pod wpływem emocji, co również prowadzi do nagłego zgonu sercowego.
- Profilaktyka jest najlepszym sposobem by zapobiec „chorobom sercowym”?
- Profilaktyka polegająca na rygorystycznym wdrożeniu prozdrowotnego stylu życia. Systematyczny, relaksujący wysiłek fizyczny, minimum 30 minut dziennie. Dieta śródziemnomorska z wybitnym ograniczeniem spożycia soli kuchennej, tłuszczów zwierzęcych oraz nadmiaru kalorii! Bezwzględny zakaz palenia tytoniu. Jeżeli alkohol, to nie więcej, jak 150 ml czerwonego wina dziennie. Cztery razy w tygodniu powinnyśmy jeść 110 g ryby oraz codziennie 400 g owoców i warzyw. Wskazana jest gorzka czekolada, nie więcej jednak jak 100g dziennie, bardzo polecane są migdały. Wśród suplementów diety polecam kwasy omega 3. Na koniec nie możemy zapomnieć o unikaniu, jak to tylko możliwe, stresu zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym.
Niewątpliwie najczęstsza i najgroźniejsza populacyjnie choroba serca – choroba wieńcowa – wymaga przewlekłego leczenia zachowawczego (styl życia + leki) oraz niejednokrotnie leczenia zabiegowego (koronarografia i przezskórna angioplastyka zwężeń tętnic wieńcowych lub operacyjne pomostowanie tętnic wieńcowych). Najlepiej jednak nie dopuszczać do zagrożeń.
- Powiedzieliśmy o sporcie, o diecie, o unikaniu stresu. A co z seksem?
- Jak najwięcej seksu! Ma niezwykle ochronne działanie na układ sercowo-naczyniowy. Zresztą zdolność do uprawiania seksu niejednokrotnie jest wykładnikiem prawidłowego funkcjonowania całego układu krążenia.
*Piotr Gryglas, doktor nauk medycznych. Ukończył Akademię Medyczną w Warszawie, od 1998 roku prowadzi Indywidualną Specjalistyczną Praktykę Lekarską w zakresie chorób wewnętrznych. W latach 2000-2003 był osobistym lekarzem premiera RP, a od 1996 roku do 2003 roku pełnił obowiązki starszego asystenta przy Katedrze i Klinice Chorób Wewnętrznych i Nadciśnienia Tętniczego. W 2007 roku został również specjalistą w hipertensjologii, a w 2008 roku - w kardiologii.
Gość | 2012-04-03 19:19:42 cytuj
Mnie boli serce jak jest mi źle. Czyli dość często
Gość | 2012-04-02 18:36:27 cytuj
Witam!Mam 18 lat i odczuwam "kłucie" w okolicach serca/na sercu.3-4 lat temu nagle pojawił się taki ból, w pewnym momencie nasilił się bardzo, zrobili mi EKG i nic nie wykazało. Od tego czasu lekko pobolewa mnie w tym miejscu, ale jakoś żyję;)Jednak ostatnio nasiliło się i nie wiem co robić, bo jak znowu się okaże że to nic, to zapadnę się pod ziemię;(Nie wiem też czy ma na to wpływ moja alergia...
Gość | 2012-01-14 23:54:29 cytuj
Witam serce kłóje mnie już od 3 dni. W sumie nie wiem czy to jest serce czy coś obok ale strasznie kłóje gdy chcem wziąc głęboki oddech. Są może jakieś domowe sposoby na to? Słyszałam że za mało potasu i magnezu czy to prawda? napiszcie jeśli ktoś ma podobne problemy
Gość | 2012-01-09 21:50:13 cytuj
Bolało mnie serce, prawie codziennie ( a dodam, że miałam wtedy jakoś 14 lat) , poszłam do lekarza , skierował mnie na EKG i co? I nic nie wykazało...
ami123 | 2010-09-15 23:12:06 cytuj
Stres mnie dobija,tęsknię za kimś.
Gość | 2010-08-19 10:35:52 cytuj
Witam serce kłóje mnie już od 3 dni. W sumie nie wiem czy to jest serce czy coś obok ale strasznie kłóje gdy chcem wziąc głęboki oddech. Są może jakieś domowe sposoby na to? Słyszałam że za mało potasu i magnezu czy to prawda? napiszcie jeśli ktoś ma podobne problemy
Gość | 2010-08-14 09:39:53 cytuj
Ja Tak Samo mam :/ :P
Gość | 2010-08-03 11:59:47 cytuj
ja mam czasami kilkusekundowe bóle w klatce piersiowej a mam 14 lat
szach-mat | 2009-08-07 18:29:27 cytuj
Serce jak serce jest ważne ale wątrobą jest ważniejsza :)
tereska | 2009-08-07 14:12:37 cytuj
bardzo fajny artykul, ale przydaloby sie wiecej informacji kardiologicznych!
komentator | 2009-08-03 09:19:21 cytuj
niezly motyw z tym zlamanym sercem - nie wiedzialem, ze az tak mozemy swoja psychika wplynac na serce!
zdrowa_maria | 2009-07-31 14:01:47 cytuj
Muszę powiedzieć o tym seksie mojej dziewczynie. ;-)oj Forumixie - a Ty tylko o jednym ;)
forumix | 2009-07-31 10:12:15 cytuj
Muszę powiedzieć o tym seksie mojej dziewczynie. ;-)
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.