Ponad 80 procent polskich dzieci ma próchnicę. Blisko połowa wady postawy. Do tego trzeba doliczyć nierozpoznane alergie, wady serca, choroby nerek, a nawet nowotwory. Jest źle - ostrzegają pediatrzy.
Czas na konsultacje
Postulaty PTP są proste - należy przywrócić badania profilaktyczne dla uczniów szkół. Wprowadzenie ich w życie nie jest jednak proste - brakuje pediatrów. Gdy w 1994 roku wyprowadzono lekarzy ze szkół, nastąpił masowy odwrót studentów od tej specjalizacji. Zainteresowanie powraca teraz. Ponieważ rezydentura pediatryczna jest znacznie lepiej płatna. Oznacza to jednak, że pierwszy szereg wykształconych pediatrów wyruszy w Polskę dopiero za 6 lat. Niemniej jednak PTP udało się wywalczyć u minister zdrowia zorganizowanie w miastach tzw. punktów konsultacyjnych, w których pracowaliby pediatrzy. Badania mogłyby odbywać się na dwa sposoby - albo lekarz udawałby się do szkoły, albo niewielkie grupy uczniów przyjmowane byłyby w punkcie konsultacyjnym. Należy tylko trzymać kciuki za to, że uda się znaleźć pediatrów, którzy zechcą tam pracować.
Sonda - Czy polskie szkoły dbają o zdrowie uczniów?
Waldemar Antoniak, kierownik drukarni
Biorąc pod uwagę kondycję zdrowotną młodego pokolenia, nasuwa się tylko jedna odpowiedź. W czasach mojej edukacji w szkole był lekarz i stomatolog. Prowadzono różnego rodzaju akcje prozdrowotne. Często sprawdzano stan higieny uczniów. Teraz podobno nawet tego nie można zrobić bez zgody rodziców. A rodzice, wiadomo... Wielu w pogoni za karierą nie ma czasu, żeby przyjrzeć się bliżej swoim pociechom.
Ewa Skowrońska, matka 9-letniej Mariki
Nie. Z drugiej strony dziwię się rodzicom, którzy chcą zrzucić cały ciężar posiadania dzieci na szkołę. Wymaga się, żeby szkoła zapewniała edukację, wychowanie i jeszcze dbała o zdrowie. Rola rodzica sprowadza się do zapewnienia pieniędzy na jedzenie i ubranie. Później pozostaje zaś ponarzekać na słabe wykształcenie młodych Polaków, na beznadziejny stan zdrowia i brak wychowania. I całą winą za taki stan rzeczy obarczyć szkołę.
Mariusz Dymek, grafik komputerowy
Teraz w szkołach nie ma żadnej opieki medycznej, więc odpowiedź wydaje się jednoznaczna. Nie ma gabinetów lekarskich ani stomatologicznych. Nie ma kontroli zdrowia uczniów. Pobożnym życzeniem pozostają okresowe regularne badania. Dzieci najczęściej trafiają do lekarza, kiedy już poważnie chorują, choć wiele schorzeń można zdiagnozować wcześniej i zająć się ich leczeniem już w najwcześniejszym stadium.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.