Jednych fascynuje, drugim wydaje się nudna i zbyt statyczna. Jej zwolennicy twierdzą, że działa nie tylko na ciało, ale i duszę. Dlaczego budzi skrajne emocje? Bo ma w sobie to coś, co sprawia, że nie można być wobec niej obojętnym.
Rozmowa z dr Marią Stróżyk, wykładowczynią wychowania fizycznego i joginką, założycielką jednej z pierwszych szkół jogi w Polsce.
Jaka jest Pani prywatna definicja jogi?
Dla mnie to sposób na życie. To nie tylko technika, w której wyginamy i uelastyczniamy ciało. Dzięki niej możemy poprawić komfort życia na co dzień. Lepiej spać, funkcjonować w pracy, nabrać dystansu do wielu nieważnych spraw, na które nie mamy wpływu, a które niepotrzebnie nas frustrują. Joga sprawia, że nasze kontakty międzyludzkie – także te z najbliższymi – poprawiają się, bo doskonaląc siebie możemy lepiej układać sobie relacje z innymi.
Większość osób kojarzy ją głównie z ćwiczeniami fizycznymi. Jak to możliwe, że wpływa na tyle dziedzin życia?
Mądrość jogi polega na tym, że wpływa równocześnie na układ mięśniowo-kostny, psychikę i duchowość człowieka. Patrząc z boku asany (bo tak nazywają się pozycje jogi) mogą wydawać się proste. Jednak ich precyzyjne wykonanie (wraz z prawidłowym oddychaniem) wcale takie nie jest. W tym tkwi tajemnica i tym joga różni się od zwykłej gimnastyki. Człowiek to ciało, rozum i duchowość. Tych sfer nie da się od siebie oddzielić, one wzajemnie na siebie oddziaływają. Jeżeli ciało człowieka jest niesprawne, sztywne, to cały człowiek taki jest – trudny w kontakcie, wycofany. Jeśli przez osiem godzin w pracy siedzi przy biurku czy komputerze, wraca i nic ze sobą nie robi, to na ogół jest zestresowany, zamknięty, zmęczony. W takiej formie nie można cieszyć się życiem. Jeśli ciało jest sprawne, to rozum i psychika także lepiej funkcjonują.
Kiedy odczujemy pierwsze efekty ćwiczeń?
Z jogą jest tak jak z każdą umiejętnością – im więcej ćwiczymy, tym lepiej. Z badań nad fizjologią człowieka wynika, że najkorzystniej jest praktykować ją co najmniej dwa razy w tygodniu. Na początku wielu osobom nie udaje się wygospodarować aż tyle czasu i zaczynają od jednego spotkania z jogą w tygodniu. Najczęściej jednak po jakimś czasie te osoby same czują, że chcą i że potrzebują ćwiczyć częściej. Oczywiście, ideałem jest praktykować codziennie, ale dla większości ludzi to nierealne. Z relacji moich uczniów wynika, że pierwsze efekty są odczuwalne już po miesiącu. Po tym czasie zaczynają czuć się lepiej.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.