Choć trudno w to uwierzyć, choroba zwana „cichym złodziejem kości” jest trzecią – po chorobach układu krążenia i nowotworach – przyczyną zgonów u osób dorosłych. Na przełomie XIX i XX wieku uznano ją za jeden z najważniejszych problemów zdrowotnych na świecie, a WHO zaliczyła ją do głównych chorób cywilizacyjnych.
Rozmowa z prof. dr hab. n. med. Violettą Skrzypulec-Plintą, ginekologiem-położnikiem, endokrynologiem, seksuologiem, kierownikiem Katedry Zdrowia Kobiety Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, dziekanem Wydziału Opieki Zdrowotnej tegoż Uniwersytetu, przewodniczącą Sekcji Ginekologii Dziecięcej i Dziewczęcej Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego oraz wiceprezesem Fundacji MSD dla Zdrowia Kobiet
Osteoporoza spowodowana jest wieloma czynnikami. Kto jest najbardziej narażony na tę chorobę zwaną także „złodziejem” lub „cichym zabójcą kości”?
Osteoporoza jest uogólnioną chorobą metaboliczną szkieletu kostnego, charakteryzującą się niską masą kostną, upośledzoną mikroarchitekturą tkanki kostnej, a w konsekwencji zwiększoną jej łamliwością i podatnością na złamania. Szacunkowo uważa się, że 30 proc. wszystkich kobiet po menopauzie ma osteoporozę, co daje ponad 200 milionów osób dotkniętych tą chorobą na całym świecie.
W Polsce cierpi na nią ponad trzy miliony osób. Osteoporoza w 20 proc. przypadków u kobiet i w 30 proc. u mężczyzn prowadzi do śmierci. Aktualnie nasz „cichy złodziej” zajmuje trzecie miejsce po chorobach układu krążenia i nowotworach wśród przyczyn zgonów u dorosłych. Dlaczego jedni zapadają na osteoporozę, a inni nie? Decydują o tym tak zwane czynniki ryzyka. Są to okoliczności wynikające z cech dziedzicznych i fizjologii naszego organizmu, jak odżywianie czy styl życia. Wieloletnie badania wykazały, że najważniejszymi czynnikami ryzyka są: osteoporoza u matki, niska masa ciała, ustanie miesiączkowania, czyli menopauza u kobiet, zaawansowany wiek, niedobór wapnia w diecie, brak wysiłku fizycznego, palenie papierosów i alkoholizm, a także choroby i leki powodujące osteoporozę.
To znaczy, że osteoporoza jest chorobą dziedziczną?
Ponad wszelką wątpliwość wykazano, że skłonność do osteoporozy dziedziczymy po matce. Jeżeli nasza mama czy babcia miały osteoporozę, to jesteśmy również na nią narażeni, i to bardziej od innych. Cechy genetyczne decydują w głównej mierze, jaką osiągniemy szczytową masę kostną, czy będziemy mieć drobną czy też masywną budowę ciała. Im bardziej masywna budowa ciała, tym mniejsze zagrożenie osteoporozą. Osoby o „drobnych kościach” są zatem bardziej narażone w przeciwieństwie do kobiet „puszystych”. Za niską masę ciała przyjmuje się zakres poniżej 57,8 kg.
Kobiety po menopauzie są bardziej narażone na osteoporozę?
Tak. Osteoporozę występującą wskutek obniżonego poziomu estrogenów nazywamy osteoporozą pomenopauzalną. Estrogeny wpływają bezpośrednio na komórki kostne, których brak powoduje zanik kości. W okresie menopauzy kobieta może tracić nawet 4-7 proc. masy kostnej rocznie. Szczególnie narażone są kobiety, które wcześnie przestały miesiączkować, tj. poniżej 50 roku życia. Ubytek masy kostnej może być szczególnie szybki po menopauzie operacyjnej – u kobiet po zabiegach ginekologicznych, podczas których konieczne było usunięcie jajników. Dlatego często powtarzam kobietom, że do menopauzy należy się przygotować. Tymczasem w Polsce hormonalną terapię zastępczą stosuje zaledwie 5 proc. kobiet! Dla porównania: w Niemczech i we Francji ponad 20 proc. sięga po HTZ.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.