Świtem budzimy się do życia; przeżywamy pełnię dnia ciesząc się pracą i rodziną, a wieczorem, o zmierzchu życia, zbieramy owoce naszych poczynań. Czas odpocząć i nacieszyć się wspomnieniami. Niestety niektórym pamięć odmawia posłuszeństwa...
To starość – mówimy z łagodną rezygnacją, gdy naszym rodzicom czy dziadkom coraz częściej mylą się osoby i zdarzenia, gdy nie potrafią nam powiedzieć, gdzie położyli klucze, za to dokładnie opisują krajobraz rodzinnych stron zapamiętamy w dzieciństwie. Pytanie brzmi – czy to naturalny proces związany ze starzeniem się organizmu, czy też jakiś rodzaj otępienia?
W Polsce z powodu chorób otępiennych cierpi ponad 400 tys. osób, w tym 250-300 tys. na chorobę Alzheimera, która jest trudna do zaakceptowania – i przez chorego i przez jego rodzinę. Człowiek w pełni sprawny zamienia się w bezradne dziecko, jakby cofał się do czasów niemowlęctwa. W końcu zależny jest od innych, bo samodzielnie nie jest w stanie nawet zjeść.
Otępienie starcze i chorobę Alzheimera często się kwalifikuje odrębnie, ale dziś coraz częściej mówi się w świecie medycznym, że to ten sam proces. Przebieg otępienia opisuje się na ogół na przykładzie choroby Alzheimera, która jest najczęstszą jego przyczyną. Pojawia się zwykle po sześćdziesiątym piątym roku życia. Jednak pierwsze ślady zmian w mózgu, prowadzące później do choroby Alzheimera, są już 20 - 30 lat przed objawami klinicznymi. Z badań wynika, że choroba rozwija się, nie dając żadnych objawów, ale w tym czasie zamierają liczne neurony, a zdrowe komórki mózgu przejmują ich funkcje. Niby wszystko jest w porządku – do czasu, gdy liczba zdrowych komórek spadnie o połowę…
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.