Zjadana tuczy, nałożona na skórę – sprzyja chudnięciu. O czym mowa? O czekoladzie.
Czekolada jest niewątpliwie zmorą wszystkich tych osób, które chciałyby choć trochę schudnąć. Bo kto raz pokochał czekoladę, nie wyobraża sobie życia bez niej, a co gorsza, kiedy już ją je, chce wciąż więcej i więcej. Kosmetologia znalazła dla niej jednak zupełnie nowe zastosowanie. W coraz liczniejszych gabinetach kosmetycznych oferowane są bowiem zabiegi z wykorzystaniem czekolady, które intensywnie i odżywczo działają na naszą skórę.
Młodość i szczęście
Dlaczego czekolada ma i takie – a nie tylko smakowe – zalety? Dzieje się tak ponieważ ziarno kakaowca, z którego jest produkowana, zawiera liczne substancje korzystnie oddziałujące na ludzkie organizmy, w tym i na skórę. Są to m.in. flawonoidy, w więc związki działające antyrodnikowo, spowalniające starzenie organizmu. Ziarno kakaowca jest też bogate w magnez, żelazo, cynk, wapń i kofeinę, dzięki którym pobudza krążenie krwi, zmniejsza obrzęki, odżywia organizm, dostarczając dużych dawek mikroelementów.
Są i inne zbawienne skutki „zażywania” czekolady. Ma ona bowiem i tę właściwość, że przyczynia się do wzmożonej produkcji endorfin, czyli hormonów szczęścia. Dzięki niej czujemy się więc radośniej, lepiej, znikają depresyjne nastroje.
Nałożona na skórę dodatkowo przyczynia się do jej odżywienia, nawilżenia i wygładzenia, regeneruje wysuszony naskórek i zapobiega powstawaniu zmarszczek. Najlepsze jest jednak to, że nałożona na skórę sprzyja utracie tkanki tłuszczowej, a więc działa zupełnie odwrotnie niż wówczas, gdy ją jemy…
Gość | 2010-11-15 11:01:32 cytuj
Polecam artykuł Weekendowe SPA domowe na: [adres usunięto!]. Wcale nie trzeba chodzić po kosmetyczkach:)
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.