Wiele kobiet wciąż uważa, że misiowata sylwetka to objaw męskiego zdrowia i nie uznaje dużego brzucha za problem. Mężczyźni bagatelizują sprawę, nazywając go pieszczotliwie „mięśniem piwnym”. Jednak rzecz jest dużo poważniejsza, niż się nam wydaje.
Otóż, drodzy panowie, minęły już czasy, kiedy dostojność, powaga i zdrowie mierzone były obwodem w pasie. Dzisiaj oznaką sprawności fizycznej, zaradności, a także prestiżu jest właśnie pięknie wysportowana, smukła sylwetka. A brzuch jest tym miejscem, które zdradza nasz tryb życia bardziej, niż byśmy chcieli. Zbyt duży powie o szkodliwych nawykach żywieniowych, ogólnym zaniedbaniu i braku aktywności fizycznej, a tym samym o… znudzeniu i stagnacji. Co jednak gorsze, tłuszczyk na brzuchu oznacza problemy ze zdrowiem.
Zła dieta, papierosy i geny
Jak zauważa dr hab. Małgorzata Schlegel-Zawadzka, kierownik Zakładu Żywienia Człowieka w Instytucie Zdrowia Publicznego Wydziału Nauk o Zdrowiu Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, wśród przyczyn otyłości brzusznej można wyróżnić czynniki zależne od nas samych i te, na które nie mamy wpływu. Do niezależnych zaliczamy czynniki genetyczne. Jednak w większości przypadków sami sobie zapracowaliśmy na wielki brzuch niewłaściwą dietą, obfitującą w tłuszcze nasycone, sól kuchenną i alkohol, a także zbyt małą ilością ruchu. Otyłości sprzyja także stres i palenie papierosów. U palaczy nikotyna stymuluje podwyższenie kortyzolu, naturalnego hormonu steroidowego, który w nadmiarze prowadzi do przemieszczania się depozytów tkanki tłuszczowej, przyczyniając się m.in. właśnie do powstawania otyłości brzusznej.
Na otyłość brzuszną narażeni są przede wszystkim mężczyźni, co więcej, otyłość tego typu staje się coraz poważniejszym problemem w krajach wysoko rozwiniętych. Przez niektórych zaliczana jest nawet do epidemii XXI wieku.
Pan jabłko
Oprócz otyłości brzusznej (sylwetka typu „jabłko”) występuje także otyłość udowo-pośladkowa (sylwetka typu „gruszka”), która dotyczy częściej kobiet niż mężczyzn. Aby sprawdzić, z którym typem sylwetki mamy do czynienia, należy podzielić nasz obwód talii przez obwód bioder. Wynik, który nam wyjdzie, będzie oznaczał nasz WHR (z ang. waist-hip ratio). Jeśli WHR jest większy lub równy 0,8 u kobiet i 1,0 u mężczyzn – mamy sylwetkę typu „jabłko”. Jeśli jest niższy niż 0,8 u kobiet i 1,0 u mężczyzn – jesteśmy „gruszką”.
Z otyłością brzuszną związane są liczne problemy zdrowotne, takie jak podwyższony poziom cukru we krwi, podwyższony poziom „złego” cholesterolu, wysokie ciśnienie tętnicze, miażdżyca, choroba wieńcowa, demencja, choroby nerek i wątroby, kłopoty z kręgosłupem i stawami, bezdech senny…
To chyba powinno wystarczyć, żeby przekonać panów do rozpoczęcia walki ze swoim „mięśniem piwnym”. Jeśli jednak ktoś wciąż ma wątpliwości, czy warto, niech przejrzy się w lustrze. Czy ten widok jest pociągający? No właśnie. Do tego dochodzą liczne niedogodności podczas łóżkowych igraszek, nie wspominając już o tym, że dla wielu kobiet męski brzuch jest bardzo ważną częścią ciała, decydującą o atrakcyjności partnera.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.