O internetowych romansach i zagrożeniach, jakie niosą takie wirtualne znajomości, ze Zbigniewem Urbańskim, ekspertem do walki z cyber przestępczością, rozmawia Anna Rogala.
- Co trzecia para internautów, która nawiązała znajomość w sieci, spotkała się w rzeczywistości. Co zrobić, gdy dopiero co poznany mężczyzna proponuje spotkanie? Umówić się? Jak zagwarantować sobie bezpieczeństwo?
Nie należy od razu umawiać się na spotkanie. Lepiej dłużej korespondować ze sobą, by się bliżej poznać. Kobieta musi mieć komfort psychiczny, więc na pierwsze spotkanie niech zabierze koleżankę lub brata. Jeżeli mężczyźnie zależy na spotkaniu, nie powinien mieć nic przeciwko temu. Kobieta może też przyjść trochę wcześniej, by z daleka poobserwować jak mężczyzna się zachowuje.
Na pierwsze spotkania lepiej umawiać się w ciągu dnia, w miejscach, gdzie jest dużo ludzi. Wieczorem - w centrum handlowym, które posiada monitoring. Koniecznie należy zawiadomić o swoich planach kogoś bliskiego. Jeżeli kobieta wybrała się na randkę sama, powinna umówić się z przyjaciółką, żeby zadzwoniła po 15 minutach. Warto wymyślić jakieś hasło, np. jeżeli wszystko jest w porządku, używamy prawdziwego imienia swojego psa, a jeśli boimy się rozmawiać, jesteśmy w niebezpieczeństwie - czworonoga nazywamy np. Reksem. Dla przyjaciółki to sygnał, żeby zawiadomić policję.
- Kobieta jest nastawiona romantycznie, szuka ciepła i miłości. Tymczasem mężczyzna potrafi udawać zainteresowanie tylko po to, aby kilka razy iść z nią do łóżka. Ona czeka na kolejne spotkania, a on surfuje po internecie, szukając kolejnej zdobyczy. Jak się zorientować, że internetowemu rozmówcy zależy tylko na seksie?
Proponuję pewien prosty eksperyment. Jeżeli korespondujemy z mężczyzną przez komunikator Gadu-Gadu czy Skype, na innym komputerze (ponieważ każdy komputer ma swój numer IP, który może być sprawdzony przez innego internautę) zalogujmy się jako „Zosia" Spróbujmy z tym naszym kandydatem na narzeczonego porozmawiać, zobaczyć, czy będzie zainteresowany. Jeżeli zareaguje, zacznie korespondować, to mamy jasny sygnał, że nie ma sensu się z nim kontaktować.
- Mówimy głównie o sytuacjach, w których kobiety w jakiś sposób są wykorzystywane. Czy coś grozi panom?
Mężczyznom na pewno nie grozi gwałt czy pobicie. Ale dziewczyny proponują wysłanie swojej fotki w zamian za doładowanie telefonu komórkowego. Czasami zdarza się, że mężczyzna zaprasza dziewczynę do domu, a ona potem wychodzi z jakimiś cennymi przedmiotami. Kobiety szukają zamożniejszych mężczyzn, atrakcyjnych fizycznie, żeby się zabawić. Często te starsze szukają znacznie młodszych panów. Ale w takim wypadku wszyscy są dorośli, nie ma mowy o żadnym przestępstwie.
- Trochę optymizmu na koniec. Możemy znaleźć drugą połówkę w sieci?
Partnera można poznać w zasadzie wszędzie, np. w pracy, w sklepie, na ulicy. Ale większość z nas jest tak zapracowana, że łatwiej usiąść wieczorem przy komputerze i korespondować z kimś. W internecie szybciej poznaje się ludzi. Rozmawiając za pomocą komunikatorów czy pisząc e-maile, mamy więcej czasu na zastanowienie się, poprawienie swojej wypowiedzi. W realnym świecie czasem okazuje się, że osoba czarująca w internecie jest bardzo przeciętna, nie potrafi rozmawiać i nie spełnia naszych oczekiwań. Oczywiście, w sieci można znaleźć swoją drugą połówkę! Coraz częściej zdarza się, że dzięki sympatycznym wirtualnym rozmowom połączonym ze spotkaniami kobiety odnajdują idealnych partnerów na całe życie.
eva-nox | 2010-05-26 16:39:39 cytuj
Bez względu na to, jak wiele godzin spędzi się na rozmowach z nowym wirtualnym znajomym, sieć raczej nie zastąpi życia. Tylko spotykając się z drugą osobą twarzą w twarz mamy szansę poznać kogoś lepiej, zobaczyć jak się zachowuje oraz przekonać się, czy dobrze czujemy się w jego towarzystwie. Niestety magia, która działa przez internet, często nijak się ma do rzeczywistości :)
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.