Istnieją przynajmniej trzy ważne powody, dla których warto sięgnąć po bakalie: smak, zdrowie i uroda.
Przygotowując świąteczne ciasta nie żałujmy daktyli, fig, rodzynek, orzechów czy moreli. I nie zapominajmy o nich także po świętach. Niektórzy z nas nie potrafią sobie wyobrazić świątecznych wypieków i dań bez bakalii. I bardzo dobrze. Powinny one być nieodłącznym składnikiem naszego menu, gdyż są kopalnią witamin i niezbędnych składników odżywczych.
Naturalna przekąska
Czym są bakalie? To mieszanka suszonych i/lub kandyzowanych owoców. Sama nazwa bakalie wywodzi się z języka arabskiego, od słowa bakkae, co oznacza handlarz towarów spożywczych. Przed wiekami bakalie były rarytasem, więc spożywali je tylko najbogatsi. Owoce suszono, bo gwarantowało to możliwość dłuższego przechowywania. Dziś ta zdrowa, smaczna i naturalna przekąska jest dostępna dla wszystkich.
Dlaczego warto jeść bakalie? Zawierają błonnik, który wpływa na prawidłową przemianę materii i obniża poziom złego cholesterolu we krwi, węglowodany, które są źródłem energii, a także beta-karoten. Jedyną wadą bakalii jest to, że są wysokokaloryczne, dlatego nie można z nimi przesadzać. Lepiej podjadać je w ciągu dnia niż wieczorem.
Królestwo orzechów
Włoskie, laskowe, arachidowe, pistacje, nerkowce… Orzechy są źródłem białka i nienasyconych kwasów tłuszczowych, czyli „dobrego” tłuszczu, niezbędnego do prawidłowego rozwoju. Ponadto zawierają witaminę E oraz witaminy z grupy B. Orzechy zawierają także kwas foliowy (witamina M, niezbędna w diecie kobiet planujących dziecko oraz tych w ciąży, gdyż zapobiega występowaniu niektórych wad wrodzonych dziecka), cynk i magnez. Orzechy laskowe i włoskie zawierają także witaminę PP, która poprawia kondycję skóry i włosów, a także pozytywnie wpływa na nasz system nerwowy. Ponieważ poprawiają one zdolność koncentracji, powinniśmy po nie sięgać w momentach intensywnej nauki lub pracy. Pod tym względem są alternatywą dla kawy, która wypłukuje przecież magnez z organizmu.
Migdały na koncentrację
Osoby narażone na stres, przemęczone, mające problemy z koncentracją, powinny sięgnąć po migdały, będące źródłem magnezu, cynku, potasu, żelaza oraz witamin B1, PP i E. Nieco mniej witamin (B1, B2, PP, C) zawierają daktyle. Polecane są one zwłaszcza kobietom w okresie menopauzy, gdyż łagodzą skutki tego stanu i zapobiegają osteoporozie. Migdały są także niezastąpionym źródłem dobrze przyswajalnego wapna, witamin B2, E, magnezu, potasu, fosforu i wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Zdaniem dietetyków dzienna, zalecana porcja migdałów to około 40 gramów (mniej więcej 30 migdałów, czyli 1/3 szklanki).
Śliwki na piękną figurę
Suszone śliwki już naszym babciom znane były z właściwości odchudzających, a to dlatego, że są źródłem pektyn ograniczających przyswajanie i wchłanianie tłuszczów i węglowodanów. Poza tym pobudzają perystaltykę jelit, w efekcie czego polecane są osobom cierpiącym na zaparcia. Ze względu na dobroczynne działanie na serce i fakt, że zapobiegają osteoporozie, ok. 90 gramów suszonych śliwek dziennie powinny spożywać kobiety w okresie menopauzy. Pamiętajmy także, że suszone śliwki świetnie komponują się z daniami na ciepło – bigosem i mięsami.
Morele na cerę
Dzięki zawartości prowitaminy A morele zapobiegają wadom wzroku i wzmacniają skórę. Wystarczy regularnie spożywać np. na drugie śniadanie kilka suszonych moreli, by już po dwóch miesiącach zauważyć ich pozytywny wpływ na urodę – skóra stanie się gładka i bardziej promienna. Zyskają także nasze kości. Prowitamina A wykazuje też działanie antynowotworowe. Dzięki zawartości potasu, żelaza, wapna oraz boru suszone morele polecane są przede wszystkim kobietom w okresie menopauzy.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.