Brak ci spontaniczności? Uważasz, że w „twoim wieku” nie wypada się już wygłupiać, głośno śmiać czy zachować niekonwencjonalnie? To znak, że zamknęłaś gdzieś na strychu lub w piwnicy wewnętrzne dziecko. Najbardziej twoje, jakie masz. Wypuść je jak najszybciej.
− Świadomie nie chcesz odczuwać jakiegokolwiek z tych uczuć i ze wszystkich sił starasz się je tłumić. A może myślisz, że teraz twoim zadaniem jest bycie dorosłym? Nasze Wewnętrzne Dziecko chce natomiast uzdrowienia, uwolnienia od bólu i dlatego tak naprawdę niszczy twoje życie, domagając się zauważenia. Jeżeli Twoje Wewnętrzne Dziecko dominuje w twojej psychice, sama nie możesz odpowiednio zająć się własnymi dziećmi ani nawiązać prawdziwych dorosłych stosunków ze swoimi rodzicami czy z partnerem.
Będzie bolało? Może boleć. Warto pocierpieć? Warto – bo potem może być już tylko lepiej. Byś mogła być swoim najlepszym przyjacielem, radosnym i szczęśliwym człowiekiem! Dzięki kontaktowi z własnym wewnętrznym dzieckiem będziesz mieć dostęp do swoich prawdziwych, nieskrępowanych emocji, talentów, zdolności, pomysłowości – do radości!
Nie będziesz już uzależniać swoich wyborów i decyzji od aprobaty innych osób, nie będziesz szukać poczucia bezpieczeństwa w świecie zewnętrznym, bo znajdziesz je w sobie. Ale najpierw odnajdź swoje wewnętrzne dziecko, uznaj je, przyznaj mu prawa, które mu odebrano (np. prawo do wyrażania tego, co czuje, czego potrzebuje), przytul i pokochaj. Przyjmij do siebie jak najbardziej oczekiwane dziecko. Jak mówi Paulo Coelho: „Jeśli posłuchamy głosu dziecka, które mieszka w naszej duszy, oczy nasze znowu nabiorą blasku. A jeśli nie utracimy więzi z tym dzieckiem, to nigdy już nie utracimy więzi z życiem".
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.