W żyjącej samotnie kobiecie jeszcze do niedawna świat widział przegraną starą pannę. Dziś musi ją uznać za atrakcyjną singielkę, która mieszka sama i nie widzi w tym dopustu bożego, ale wymarzoną sielankę.
Małe sekrety
Kobiety nigdy nie lubiły przyznawać się do swego wieku. Dziś o wiele łatwiej jest go ukryć, by móc cieszyć się związkiem z mężczyzną odpowiednim nie ze względu na datę urodzenia, ale na wspólnotę upodobań. - Mam już prawie 60 lat, mój partner tylko 45. Od kilku lat tworzymy wspaniały związek, a on nawet nie domyśla się, jak duża różnica wieku nas dzieli. Pewnie chciałby zamieszkać razem ze mną, ale wie, że nigdy się na to nie zgodzę. Nie wie jednak, dlaczego.
A prawda jest bardzo banalna. Widząc mnie na co dzień, w końcu zacząłby dostrzegać szczegóły wyglądu, które umykają jego uwagi, gdy spotykamy się jedynie co kilka dni. A mnie równie potrzebne jak jego bliskość jest poczucie własnej wartości, duma płynąca z faktu, że wciąż jestem atrakcyjna jako kobieta. Lubię te rytuały przygotowań, by przez kilka czy kilkanaście godzin wyglądać olśniewająco, ale nie mogę spędzać życia tylko przed lustrem - twierdzi moja znajoma.
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.