Czy w moim wieku (nie da się ukryć – matuzalemowym) wypada zajmować się jeszcze babkami? Oczywiście, jak najbardziej! Rzecz jasna, nie mam na myśli tych dwunożnych „kozic” (często zgrabnych i „piknych”), ale tych bardzo w ziemi zakorzenionych. A są takie! Np. babka wąskolistna, tzw. lancetowata (Plantago lanceolata) oraz babka szerokolistna lub – jak kto woli – babka wielka, babka szeroka, podróżnik lub skołojna.
„Płucom zranionym y owrzedziałym bywa ratunkiem, używając liścia tak potrawą iako trunkiem y plastrowaniem”.
„Puchlinę wodnistą z ciała wypędza ierzyna używana, przedtem chleb suchy bez picia iedząc” (to informacja podana za Pliniuszem). „Strudzenie y spracowanie chodem oczerstwie i nogi w wodzie Babczaney albo y wszystko ciało obmywszy: albowiem wszytek trud wyciąga, nerwy posila”.
„Oczom ciekącym y zapalnym tenze sok wielkim bywa ratunkiem, po kropce albo dwu nie puszczając. Dios (kurises) wchodzi do ocznych lekarstw”.
„Przeciwko morowemu powietrzu tak sok piiąc iako liścia warzonego pożywaiąc, jest osobliwym lekarstwem” (Jan Agricola).
„Płuca osobliwie czyści y wychędaża, trunkiem używany ciepło”.
„Glisty w żywocie umarza, a potem wywodzi dawszy na łyszkę (!) abo wiecey pić. Toż samo liście utarte, a na pępek przykładane czyni” (Apulejusz).
Jaki morał czy lekcję z tych porównań można wyciągnąć? Ano taki, że nasi prapraprzodkowie mieli już całkiem dobrą wiedzę o wskazaniach leczniczych, choć – przy niektórych – można się lekko uśmiechnąć…
PS
W aptekach mamy dziś dwa syropy „babkowe”: „Sirupus Plantaginis” i „Plantifort”! Czy nic to Państwu, szanownym Internautom, nie mówi? Pozostaję z szacunkiem.
Gość | 2010-09-15 13:56:39 cytuj
Baby, ach te baby, czymże bez nich... E? To nie o takich babkach? Szkoda!
Aby korzystać z Mojego Konta zaloguj się lub zarejestruj!
Zawsze najświeższe informacje! Nowe opinie na interesujące Ciebie tematy. Zapisz się na newsletter.